Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2022

Przepis na zimorodka

Obraz
Zapytałem jednego z kolegów fotografów, który właśnie chwalił się wspaniałymi zdjęciami zimorodka, jak udało mu się zrobić takie zdjęcia. W odpowiedzi dostałem bardzo konkretny przepis.  1. Należy znaleźć miejsce, gdzie są zimorodki 2. Znaleźć ich ulubione miejsce, z którego polują (zazwyczaj gałąź lub kępę trzcin) 3. Ukryć się i czekać, aż przylecą Jak widać przepis jest prosty (czemu ja na niego nie wpadłem:) ). Postanowiłem go wypróbować podczas lipcowego pobytu w Kłaju. Pierwszy punkt miałem już za sobą, gdyż kilkukrotnie fotografowałem tam zimorodki (niestety zazwyczaj z dość dużej odległości). Pozostało tylko znaleźć ich ulubione miejsce. Przez kilka dni chodziłem wzdłuż starorzecza Raby i wypatrywałem gdzie najczęściej przesiadują lub skąd zazwyczaj uciekają spłoszone moją obecnością. Okazało się, że takich miejsc jest dość sporo, gdyż okolica obfituje w różne zwalone drzewa i gałęzie wystające z wody.  Jedno z miejsc wyglądało dość obiecująco pod kątem możliwości dojśc...

Lisek

Obraz
To pierwszy na tym blogu wpis, który nie będzie o ptakach. Tym razem postanowiłem zaprezentować zdjęcia młodego lisa, którego spotkałem podczas jednej z moich wędrówek po Puszczy Niepołomickiej. Na tego osobnika natknąłem się zupełnie przypadkiem na jednej z leśnych dróg. To, że udało mi się zrobić tych kilka zdjęć zawdzięczam prawdopodobnie temu, że lis był dość daleko i chyba bardziej zainteresowany był tym co chwilę wcześniej udało mu się złapać na śniadanie. Był to prawdopodobnie jakiś gryzoń lub ryjówka. Przez cały czas lis miał jednak świadomość mojej obecności (prawdopodobnie mnie wyczuł) gdyż bacznie zerkał w moim kierunku. Po zjedzeniu swojej zdobyczy zrobił jeszcze jedno kółko na ścieżce i zniknął w zaroślach, a ja wróciłem do domu z jakimiś zdjęciami, gdyż tego dnia nic więcej nie udało mi się sfotografować. Można powiedzieć: lepszy lis niż nic.

Niedzielny poranek w Raszynie

Obraz
W niedzielę po powrocie z Kłaja postanowiliśmy razem z Łukaszem wybrać się do Raszyna. Poranek był słoneczny, a my niestety zjawiliśmy się już trochę późno. Słońce świeciło dość mocno i zapowiadało się, że nie zabawimy tam zbyt długo, bo w takich warunkach ciężko będzie o dobre zdjęcia. Na szczęście coś nam się udało pstryknąć. Na początek kormoran , który suszył skrzydła w promieniach wschodzącego słońca. Tuż obok na wodzie pojawił się perkozek . Kawałek dalej na tym samym stawie czapla siwa także łapała pierwsze promienie słońca. Na jednym ze stawów perkoz dwuczuby karmił swoje młode świeżo złapaną rybą. W górze krążyły mewy i rybitwy rzeczne . Niewiele tych zdjęć, ale najważniejsze, że nie wróciłem z pusta kartą.

Czerwiec nad wodą

Obraz
Tym razem postanowiłem wrzucić kolejnych kilka zdjęć z czerwcowego weekendu, który spędziłem w Kłaju. Będą to zdjęcia, które zrobiłem podczas spacerów wzdłuż okolicznych zbiorników wodnych. Na początek ślepowrony , które w ilości co najmniej 5 sztuk pojawiły się nad starorzeczem Raby.  Tym razem postanowiłem ukryć się w okolicznych szuwarach i poczekać, aż ptaki same zbliżą się do mnie. Był to dobry pomysł, ponieważ oprócz ślepowronów w pobliżu pojawiły się inne ptaki np.: kokoszka . Jakoś do tej pory nie miałem okazji sfotografować tego ptaka z tak bliska i muszę przyznać, że jestem zaskoczony, jak bardzo kolorowy jest to ptak. Siedząc tak w ukryciu liczyłem na to, że uda mi się w końcu sfotografować z bliska czaplę siwą lub białą.  Niestety chyba jeszcze muszę popracować nad maskowaniem, ponieważ przez cały czas miałem wrażenie, że ptaki te obserwowały mnie i były bardzo ostrożne, zachowując przy tym spory dystans od mojej kryjówki. Podczas oczekiwania na czaple i ślepowron...

Świerszczakowy poranek

Obraz
Przy okazji mojej czerwcowej wizyty w Kłaju wybrałem się zwiedzić okoliczne pola i łąki. Dzień wcześniej podczas wycieczki rowerowej z dzieciakami natknąłem się na świeżo skoszoną łąkę, na której udało mi się wypatrzyć kilka gatunków ptaków. Tym który mnie szczególnie interesował  była pliszka żółta, do której w tym roku nie mam szczęścia. Postanowiłem wyruszyć wcześnie rano, tak aby móc skutecznie się zaczaić wśród traw. Niestety na miejscu okazało się, że pliszki się nie pojawiły. Na całe szczęście na sąsiedniej łące pośród krzaków głogu i dzikiej róży odezwał się ptak, z którym spotkałem się już w zeszłym roku . Był to świerszczak . Ostatnim razem musiałem się całkiem sporo nagimnastykować, aby zrobić mu zdjęcie, gdyż ptak ten prowadzi bardzo skryty tryb życia. Uwielbia siedzieć wśród kęp traw lub gałęzi. Spłoszony nie odlatuje, ale zazwyczaj nurkuje w gęstwinę, gdzie trudno go zlokalizować. Tym razem miałem bardzo dużo szczęścia, gdyż obserwowany przeze mnie samiec pozwolił zbl...