Posty

Młode uszatki

Obraz
Podczas jednego z moich spacerów z aparatem, natknąłem się przypadkiem na trzy młode uszatki . Z daleka słyszałem ich donośne piszczenie, więc nie było problemem namierzenie skąd ono dochodzi. Problemem natomiast było przedarcie się przez trudnodostępne chaszcze. Na szczęście było warto. Na miejscu zastałem trójkę podlotów, które zupełnie nie przejmowały się moim towarzystwem. Warunki świetlne, też mi sprzyjały, dlatego udało się uzyskać bardzo dobre kadry. Mam nadzieję, że cała trójka wyrośnie na piękne sowy oraz, że uda nam się ponownie spotkać.

Moja pierwsza zaroślówka

Obraz
Zaroślówka to jeden z gatunków ptaków, który powoli powiększa swój obszar występowania. Coraz częściej można go spotkać w Polsce, a od 2011 regularnie odnotowuje się jego lęgi. Ciągle jest to jednak ptak bardzo rzadki, dlatego gdy tylko usłyszałem, że w Raszynie pojawił się śpiewający samiec, nie zastanawiałem się nawet przez chwilę i od razu wraz z innymi lokalnymi "ptasiarzami" wybrałem się, aby go zobaczyć. Pomimo dość trudnego terenu i sporej odległości, udało się nawet zrobić kilka zdjęć, którymi postanowiłem się podzielić. Liczę, że to nie ostatnie nasz spotkanie i, że wraz ze wzrostem liczebności tego ptaka w Polsce, będę miał więcej okazji aby go podziwiać i fotografować. 

Błotniaki

Obraz
Tym razem postanowiłem cofnąć się do jednej z kwietniowych sesji. Jej głównymi bohaterami były błotniaki stawowe . W okolicy czatowni w tym roku pojawiły się co najmniej dwie pary. Pierwsze po powrocie z dalekiej zimowej wędrówki pojawiły się samce, które też chętniej zalatywały na łąkę przed budą. Ptaki dość często przylatywały, więc możliwe było zrobienie zarówno portretów jak i nalotów. Oprócz błotników przed obiektywem pojawiali się stali bywalcy miejscowej łąki czyli myszołowy . Pomiędzy ptakami często dochodziło do spektakularnych interakcji. Niestety samice błotniaków pomimo tego, że latały nad łąką, to nie chciały pozować. Liczę, że przy następnej okazji uda się także im zrobić trochę zdjęć.

Wiosenne poranki nad wodą

Obraz
To jedne z najpiękniejszych chwil, gdy mogę spędzać poranki nad wodą podziwiając jak przyroda budzi się do życia. Pierwsze promienie wschodzącego słońca, swoim pomarańczowym światłem rozświetlają okolice i tworzą na wodzie przepiękne kolorowe odbicia. Uwielbiam podziwiać jak delikatna mgła kładzie się na wodzie, a ja z niecierpliwością oczekuję co też z niej wypłynie. Najczęściej pierwsze witają mnie łyski . Ale czasem mam więcej szczęścia, tak jak w tym roku, gdy z bardzo gęstej porannej mgły wypłynęła tuż przed moim obiektywem rodzina gęsi . Czasem tuż przed obiektywem wyląduje para kaczek np.: czernic . Czasem znikąd wynurzy się perkozek , by po kilku sekundach znów zniknąć pod wodą. Po kolei pojawiają się kolejni goście.  Czasem są to kolejne gęsi czasem perkozy dwuczube lub łabędzie . Szkoda, że czas tak szybko mija...

Głowienki

Obraz
Tym razem przyszła pora zaprezentować inny gatunek kaczki, który najczęściej spotykam podczas moich foto wypraw nad wodę. Chodzi oczywiście o głowienkę . Cieszę się, że mogę je regularnie fotografować, gdyż niestety głowienek jest coraz mniej i trafiły one u nas na listę gatunków zagrożonych. Są jednak miejsca takie jak Stawy Raszyńskie, gdzie ciągle są jeszcze dość pospolite. Do tej pory najczęściej udawało mi się sfotografować samice, ale w tym roku samce również chętnie pozowały. Liczę, że podobnie jak to było w latach poprzednich, raszyńskie głowienki wyprowadzą z sukcesem lęgi. Na razie cieszę się, że mogłem podziwiać ich gody. Mam nadziej, że jeszcze w tym będą okazję aby je sfotografować.

Powrót nad wodę

Obraz
W tym roku powrót nad wodę był nieco spóźniony. Wszystko to przez mroźną zimę, która skuła stawy grubą warstwą lodu.  Lody jednak puściły, a ptaki jak co roku, w końcu się pojawiły. Ja także postanowiłem wybrać się nad stawy z aparatem licząc na jakieś ciekawe zdjęcia kaczek.  Po roku przerwy, znów miałem okazję podziwiać toki gągołów . To jedne z bardziej efektownych popisów jeśli chodzi o nasze kaczki. Samce charakterystycznie odginają głowę do tyłu, następnie zanurzają się częściowo i wyrzucają nogi do tyłu, rozpryskując wodę na wszystkie strony. Wydają przy tym bardzo charakterystyczne dźwięki. Oczywiści wszystkiemu przyglądają się samice surowo oceniając kandydatów. Liczę, że część par zostanie w tym miejscu, a samice postanowią wykorzystać okoliczne dziuple w drzewach i złożą tam jaja, a następnie doczekają się licznego potomstwa. Trzymam za nie kciuki.

Biały

Obraz
Jak wspominałem w poprzednim wpisie, ubarwienie myszołowów jest bardzo zróżnicowane. Tym razem chciałem zaprezentować jeszcze jaśniejszą formę myszołowa zwyczajnego . Pierwszy raz spotkałem, aż tak jasno ubarwionego osobnika i muszę przyznać, że to najpiękniejszy myszołów jakiego widziałem (i przy okazji udało mi się sfotografować). W porównaniu z wcześniej opisanym przeze mnie osobnikiem, ten był nieco bardziej nieśmiały. Jednak gdy przyszło co do czego, to potrafił zawalczyć o swoje. Oprócz tego bardzo ładnie pozował, za co jestem mu bardzo wdzięczny.