Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2021

Mroźny poranek

Obraz
Jesień powoli zbliża się ku końcowi. Podczas jednego z moich porannych spacerów przywitał mnie delikatny mróz, który pokrył wszystko delikatną warstewką szronu. Na oszronionych łodygach ucztowały sobie szczygły. Kawałek dalej wśród gałęzi dostrzegłem gromadkę gili, które posilały się nasionami dzikiego chmielu oraz zmrożonymi owocami, które nie zdążyły jeszcze spaść na ziemię. Gilom towarzyszył trznadel oraz małe stadko raniuszków, które przelatywały z krzaka na krzak robiąc przy tym całkiem sporo zamieszania. Brak liści na drzewach i krzewach sprawia, że dużo łatwiej dostrzec ptaki, które prowadzą bardziej skryty tryb życia. Wśród nich jest strzyżyk, który obok mysikrólika i zniczka, jest jednym z najmniejszych ptaków występujących w Polsce. Zazwyczaj można go spotkać jak przemyka sprawnie wśród zarośli lub tuż przy samej ziemi. Trochę wyżej sporo zamieszania wywołały kowaliki. To chyba jedni z najzręczniejszych ptasich akrobatów. Uwielbiam patrzyć jak z głową w dół przemykają po pnia...

A teraz coś z zupełnie innej beczki: kaczki

Obraz
Dawno już nie było kaczek (nie licząc krzyżówek, o których wspomniałem przy okazji zdjęć z Parku Szymańskiego), dlatego postanowiłem wrzucić trochę kaczych fotek.  Tak się złożyło, że pojawiło  się kilkugodzinne poranne okno pogodowe, więc szkoda było nie skorzystać. Razem z Łukaszem ruszyliśmy więc do Raszyna.  Na miejscu bez zmian (z drobnym wyjątkiem, o którym w dalszej części).  Grupki krakw łapią pierwsze promienie słońca. Były także czernice i głowienki. Na miejscu stale przebywa dość spora liczba łabędzi. Jak wiadomo także należą do rodziny kaczkowatych, więc postanowiłem wrzucić kilka ich fotek. Na innym stawie odpoczywało całkiem spore stado. Były tam gęgawy, krzyżówki oraz nurogęsi. W stadzie gęsi, można było dostrzec jedną nietypową. Była to bernikla kanadyjska. Jej obecność nie umknęła uwadze ptasiarzy, których całkiem spora grupka przybyła z okolic Warszawy by móc ją obserwować. Z rozmów z miejscowymi miłośnikami gęsi można było się dowiedzieć, że jest o...

Pośród gałęzi

Obraz
Jedną z zalet jesieni jest to, że kiedy opadną już liście z drzew, nadarza się okazja do łatwej obserwacji zwierząt, które przez całe lato skrywały się w ich gęstwinie.   Z punktu widzenia fotografa brak liści jest bardzo wygodny, bo w miejscach do tej pory zacienionych pojawia się całkiem sporo światła. Dzięki temu łatwiej sfotografować wielu drobnych mieszkańców zarośli. Poniższe zdjęcia pokażą, że są to dość kolorowi mieszkańcy.  Jednym z nich jest rudzik. Sikorki to całoroczni mieszkańcy zarośli. Jednak to brak liści sprawia, że możemy w pełni podziwiać ich kolory. Kolejni mieszkańcy zarośli, to raniuszki. Mimo, że można je spotkać przez cały rok, to dopiero gdy opadną wszystkie liście można zobaczyć jak całe stada tych latających białych kulek przemykają wśród gałęzi. Osty i łopiany to ulubione miejsca gdzie lubią stołować się szczygły. Brak liści jest okazją nie tylko dla fotografów i obserwatorów ptaków. Drapieżnikom takim jak krogulec dużo łatwiej jest  wted...

Jesień w parku cz. 3

Obraz
Pierwsze dni listopada okazały się całkiem ciepłe i słoneczne. Oczywiście nie omieszkałem wykorzystać tego i zrobiłem koleją rundkę z aparatem po Parku Szymańskiego.  Tym razem jako pierwsza przywitała mnie wiewiórka oraz kilka sójek poszukujących żołędzi wśród opadłych liści. Niektóre z nich pracowicie ukrywały swoją zdobycz, a inne od razu ją zjadały. Towarzyszyły im gawrony, które równie sprawnie radziły sobie z wyszukiwaniem żołędzi i innych smakołyków.   Na jednej z gałęzi grzywacz łapał poranne promienie słońca. Bogatki też nie zawiodły, ich spore grupki można było spotkać na każdym kroku. Wygląda na to, że dzięcioł zielony jest stałym mieszkańcem parku, gdyż kolejny raz mam szczęście go spotkać w tym miejscu. Podobnie sprawa wygląda z grubodziobem. Sroka aż się prosiła, aby zrobić jej zdjęcie. Nad parkowym stawem mazurek wyczekiwał, aż ktoś będzie karmił kaczki, by skorzytać z okazji i porwać coś dla siebie. Ta łyska też wyglądała jakby czekała, aż ktoś rzuci jej coś do...

Jesień w parku cz. 2

Obraz
Tym razem pierwszym ptakiem, którego spotkałem podczas przechadzki po Parku Szymańskiego była sójka. Od samego rana pracowicie zbierała żołędzie i zanosiła do swoich "spiżarni" rozsianych gdzieś po okolicy. Kawałek dalej na krzaku głogu siedział mazurek. Na jednym z okolicznych drzew wypatrzyłem dzięcioła dużego. A w trawie poniżej dzięcioł zielony prawdopodobnie rozkopywał jakieś mrowisko. Kawka próbuje dobrać się do znalezionego orzecha. Sikorki to stały mieszkaniec wszystkich parków. Śpiewający kos, to o tej porze roku raczej rzadkość. Być może ćwiczy już przed kolejnym sezonem. Na koniec stały bywalec wszystkich parków z oczkiem wodnym, czyli krzyżówka. Jak widać samce są już w pełnej szacie godowej.