Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2024

Bliskie spotkanie

Obraz
Budując czatownie po cichu liczyłem, że w końcu się to stanie i pojawi się przed nią ślepowron . Bardzo chciałem sfotografować młodego osobnika, ponieważ podoba mi się ich kropkowane upierzenie, które mają tylko osobniki, które wykluły się w danym sezonie. Miałem właśnie zbierać się do domu, gdyż słońce zaczęło dość mocno świecić, a w takich warunkach ciężko się fotografuje. W pewnym momencie coś spłoszyło jedną z czapli. Z początku myślałem, że może to ja poruszyłem obiektywem. Odruchowo przesunąłem obiektyw lekko w bok i zobaczyłem, że na gałęzi wystającej z wody właśnie wylądował młody ślepowron . Ustawił się tak, że słońce idealnie go oświetlało. Ptak posiedział kilka minut na gałęzi, wyczyścił pióra po czy przeniósł się na pobliskie trzcinowisko, gdzie postanowił zapolować. Niestety ptak wszedł w głąb trzcin i nie udało i się uchwycić polowanie, ale i tak jestem zadowolony. Kilka dni później ponownie miałem szczęście, gdyż na jednym z konarów usiadł jednoroczny ptak. Ja widać nie ...

Nauka jedzenia pod czujnum okiem rodzica

Obraz
Postanowiłem cofnąć się w czasie o ponad miesiąc i pokazać zdjęcia z jednej z moich ulubionych sesji. Podczas ostatniej z majowych wypraw do Raszyna, natknąłem się na rodzinę łabędzi niemych . Jednemu z dorosłych ptaków towarzyszyły świeżo wyklute pisklęta, które jego pod czujnym okiem uczyły się jeść. Łabędzie nieme nie należą do ptaków płochliwych, ale będąc z młodymi, mogły nie mieć ochoty pozować, a może nawet mogły mieć ochotę mnie pogonić (łabędzie tow końcu dość spore ptaki). Na szczęście nic sobie nie robiły z mojego towarzystwa. Wykorzystałem to, aby zejść jak najniżej i złapać perspektywę powierzchni wody.  Gdyby nie to, że w pewnym momencie zaczęło padać, chętnie bym został dłużej aby nacieszyć się widokiem tej wesołej gromadki. Trzymam za nie kciuki.

Kaczy czerwiec

Obraz
W tym roku czerwiec jest miesiącem, w którym u mnie królują kaczki. Moje jedyne trzy czerwcowe wypady z aparatem ograniczyły się do Raszyna, gdzie w tym roku można spotkać dość sporo kaczek. Jednymi z najliczniejszych są głowienki . Nie miałem szczęścia do samców, które jak to u większości kaczek, są zdecydowanie ładniej ubarwione, ale samice także prezentowały się całkiem nieźle. Dodatkowo, w tym roku miałem możliwość pierwszy raz obserwować młode głowienki . Kolejne pod względem liczebności były czernice . Sporym zaskoczeniem dla mnie było, to że kaczki te dość chętnie podpływały blisko obiektywu. Szczególnie odważne były samice. Ale samce też czasem pozwoliły sobie podpłynąć nieco bliżej. Trzecim gatunkiem, który chętnie mi pozował były gągoły . Tym razem czwórka tegorocznych młodzików chętnie nurkowała w pobliżu miejsca, w którym się rozłożyłem. Jeśli tylko uda mi się znaleźć chwilkę, to znowu planuję się wybrać do Raszyna na kaczki. Liczę na jakieś nowe gatunki.