Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2023

Zima w parku cz. 1

Obraz
Zima w pełni, więc nie może zabraknąć wpisu z cyklu "Zima w parku". Od pewnego czasu zastanawiałem się, czy w tym roku w ogóle taki cykl zamieszczę, gdyż przez większość czasu mamy raczej jesienio-wiosnę.  Jednak początek lutego powitał nas odrobiną śniegu oraz kilkoma dniami słonecznej pogody, co zmobilizowało mnie do odwiedzenia z aparatem kilku stołecznych parków. Na początek wraz z Łukaszem wybraliśmy się do Parku Skaryszewskiego, gdyż zeszłej zimy sporo się tam działo. Jednym z pierwszych ptaków, na które się natknęliśmy były zięby , które postanowiły spędzić zimę w naszym kraju. Ptaki te chętnie odwiedzają okolice karminków, trzymając się jednak podłoża i czekając na to co inne ptaki wyrzucą na ziemię. Kilkadziesiąt centymetrów wyżej grupa dzwońców postanowiła zrobić trochę zamieszania przeganiając najpierw sikorki, a następnie siebie nawzajem. W okolicy karmnika nie mogło zabraknąć wiewiórek , które bardzo chętnie podchodziły do przechodzących ludzi licząc na jakieś s...

Zimowy Konstancin

Obraz
Luty przywitał nas śniegiem. Wraz z Łukaszem postanowiliśmy skorzystać z pięknego słonecznego i śnieżnego weekendu by wyskoczyć z wizytą do Konstancina. W ubiegłym roku, mniej więcej o tej samej porze, mieliśmy okazję podziwiać toki gągołów . Nasze źródła wskazywały na to, że ptaki już przyleciały, więc pojawiła się szansa na pstryknięcie kilku fotek. Tym razem przygotowaliśmy się do fotografowania z pozycji leżącej. Uzbrojeni w karimaty i siatki maskujące położyliśmy się nad jednym z parkowych kanałów i czekaliśmy. Na początek przywitały nas łabędzie , które jako pierwsze podpłynęły w pobliże naszych pozycji. Chwilkę później dość nieśmiało przepłynął samiec nurogęsi . Gągoły jednak trzymały się z dala, więc konieczna była zmiana lokalizacji. Nowa lokalizacja jeśli chodzi o gągoły była strzałem w dziesiątkę, natomiast fotograficznie okazała się zbyt trudna. Ptaki trzymały się dalszego, bardziej zacienionego brzegu, a gdy już postanowiły się przemieścić, jak na złość wypływały pod słońc...