Biały

Jak wspominałem w poprzednim wpisie, ubarwienie myszołowów jest bardzo zróżnicowane.

Tym razem chciałem zaprezentować jeszcze jaśniejszą formę myszołowa zwyczajnego.

Pierwszy raz spotkałem, aż tak jasno ubarwionego osobnika i muszę przyznać, że to najpiękniejszy myszołów jakiego widziałem (i przy okazji udało mi się sfotografować).

W porównaniu z wcześniej opisanym przeze mnie osobnikiem, ten był nieco bardziej nieśmiały.

Jednak gdy przyszło co do czego, to potrafił zawalczyć o swoje.

Oprócz tego bardzo ładnie pozował, za co jestem mu bardzo wdzięczny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Myszakowy zawrót głowy

Pierwszy śnieg

Majówka z niespodzianką